Ile płci ma człowiek?

26.12.2017 – 00:50

Dziś rozważymy kwestię, która budzi bardzo żywe emocje, ścierają się tu dwie frakcje – jedna mówi, że są dwie płcie u człowieka, zaś druga wyróżnia ich kilkadziesiąt, jeśli nie kilkaset. Nie będziemy tu jednak rozmawiać ani o socjologii, ani o polityce tylko o biologicznych faktach, choć na końcu przedstawię swoją opinię na ten temat.

Genders

W dziedzinie biologii definicja płci, u gatunków gdzie występuje anizogamia – czyli gamety męskie i żeńskie znacznie różnią się od siebie – jest jasna: osobnik żeński to taki, który produkuje gamety żeńskie, a męski to taki, który produkuje gamety męskie. Według tej definicji – w przypadku gatunków, które cechuje izogamia – czyli gamety nie różnią się od siebie morfologicznie (czyli budową) – nie ma płci, zaś gatunki obojnacze mają dwie płci. Pomimo tego, że powyższe wydaje się jasne, biologiczna definicja płci wydaje się nie mieć zastosowania w społeczeństwach ludzkich, gdyż więcej by skomplikowała, niż uprościła – bo jak wyobrażamy sobie sprawdzanie, czy dany osobnik jest zdolny do produkcji określonego rodzaju gamet? Poza tym – według ściśle stosowanej, biologicznej definicji płci – osobniki bezpłodne – czy to z powodu młodego lub podeszłego wieku, wad rozwojowych, uszkodzenia ciała czy chorób – przestałyby posiadać płeć. W każdym razie – mają rację “prawicowcy” – że płci biologicznej nie można wybrać – można co prawda, w sensie biologicznym, pozbyć się jej np. okaleczając się, nie można jednak jej zmienić. Jednak nie pozbawiamy starszych kobiet płci – nie wykreślamy jej im z dowodów osobistych – dlatego mają rację “lewicowcy”, że płeć biologiczna w społeczeństwie ludzkim wydaje się nie mieć zastosowania. read more

Czym zespół Aspergera nie jest…

16.01.2017 – 08:53

Właśnie przeczytałam artykuł pt. “Czy ludzie niezrównoważeni psychicznie powinni być przyjmowani na uczelnie wyższe” opublikowany przez Rzeczpospolitą. Powiem szczerze – ignorancja jakiegoś polityka, który ledwo skończył podstawówkę mnie nie razi – czuję raczej politowanie. Za to ignorancja pracownika naukowego, osoby dopuszczonej do zajęć ze studentami martwi i razi mnie bardzo.

zespół Aspergera

Oto jaki opis zespołu Aspergera jest prezentowany w tym artykule:

Przyjęto na mój uniwersytet, na kulturoznawstwo osobę z zespołem Aspergera ? opowiadał z przejęciem. ? Teraz ją uczę. Sęk w tym, że właściwie na każde zajęcia idę z duszą na ramieniu, zastanawiając się, jaką tym razem urządzi mi niespodziankę niezrównoważony student. Na przykład ostatnio, w ramach komentarza do tematu zajęć (mówiliśmy o ?Balladynie” Słowackiego), rozdzierająco wykrzyczał ?Błąd!!!”, wijąc się nieomal w paroksyzmach ataku epileptycznego. Innym razem machał do mnie przez całe zajęcia, kiedy indziej chodził po sali, przyglądając się wywieszonym w niej fotografiom, po czym wyszedł trzasnąwszy drzwiami. Na wykładzie mojego kolegi heilował, ilekroć padło słowo “Żyd”. Przerywa w pół zdania i zadaje pytania, nie licząc się ani z tokiem, ani z logiką zajęć. Kiedy wspomniałem o seksie ? a o seksie nie sposób milczeć, wykładając o starożytnym Rzymie ? zarżał jak koń. Takie buty. Zrezygnowałem na wykładzie z ironii, której student ten w ogóle nie chwyta. Muszę wykładać temat w grubym uproszczeniu, bez niuansów. Mówiąc krótko, on po prostu uniemożliwia swobodne prowadzenie zajęć. read more

Popularyzator Nauki PAP 2016.

22.11.2016 – 00:28

Od lat, praktycznie od dziecka – kiedy w swoim domowym laboratorium pokazywałam swoim rówieśnikom doświadczenia chemiczne i wyjaśniałam przebieg różnych reakcji – zajmowałam się popularyzowaniem nauki. Zgodnie z mottem tego bloga: “Zrozumienie nie jest przywilejem naukowców, to interes każdego z nas”. Zawsze poważnie traktowałam nauczanie – mówiąc krótko – obchodzi mnie to czy ludzie będą znać i rozumieć naukę – zależy mi na tym. Nauka jest źródłem prawdy, wiedzy i dobrobytu, a metoda naukowa to najdoskonalsza metoda pojmowania rzeczywistości. read more

Czy DNA cokolwiek koduje?

07.09.2016 – 23:23

Już dawno nosiłam się z zamiarem wyjaśnienia czym tak naprawdę jest kod genetyczny i co (jeśli w ogóle) koduje DNA i czy tylko DNA. Wydawało mi się że ktoś mnie wyprzedził tutaj:
http://www.kwantowo.pl/2016/08/28/dlaczego-warto-znac-sie-na-szyfrach-dna-a-kod-genetyczny/
Jednakże po przeczytaniu tego wpisu nie jestem już o tym przekonana.

dna_sequence-svg

Bardzo nie podoba mi się ten wpis. To całe pisanie o skomplikowanym wszechświecie i zegarkach jest kompletnie zbędne i rozpraszające ale nie to jest najważniejsze (ok, czepiam się). read more

Konopie i produkty pochodne oraz ich potencjalne zastosowanie w onkologii – garść faktów.

26.08.2016 – 21:30

Konopie i produkty pochodne oraz ich potencjalne zastosowanie w onkologii – garść faktów.

Wpis opracowany na podstawie raportu Cannabis and Cannabinoids opracowanego przez National Cancer Institute (wersja z dnia 27.05.2016) oraz materiałów na ten temat opracowanych przez European Legal Database on Drugs. Postaram się przedstawić fakty – krótko, treściwie i łopatologicznie. Wnioski pozostawiam Szanownym Czytelnikom.

Cannabis/Marihuana - liść, źródło: Wikimedia Commons, autor: Oren neu dag

Cannabis/Marihuana – liść, źródło: Wikimedia Commons, autor: Oren neu dag

1. Ani FDA ani Europejskie odpowiedniki nie zatwierdziły marihuany (w sensie suszu i jego bezpośrednich przetworów) jako środka lecznicznego, kwiat konopi zawierający ok 18% THC (delta-9-tetrahydrokannabinolu) czyli głównego składnika aktywnego, jest dostępny w Holandii jako środek leczniczy przepisywany na receptę, najczęściej na stwardnienie rozsiane, ekstrakt z konopi pod nazwą Sativex został zatwierdzony w Kanadzie (w Europie nalewka z konopi została usunięta z Farmakopei dawno temu). Jednak niektóre kannabinoidy zostały zatwierdzone jako leki łagodzące efekty uboczne w terapiach nowotworów. read more